Naprawa zderzaka Ford Escort

Otóz iż mój przedni zderzaczek nadawał sie do wymiany bo żaden fahman od spawania plastiku tego by zrobił bo za cienki plastk, brakowały elementy no i wzmocnienie z pianki uszkodzone postanowiłem zrobić to samemu, jak już kiedyś inne produkty z plastiku miałem okazje naprawiać.
Otóż potrzeba nam:

-pędzel (nie za duży ale na pewno większy jak do plakatówek)
-rozpuszczalnik lub benzyna ekstrakcyjna
-papier ścierny o gramaturze 120-200
-lutownica (3/4 osób ma to na stanie w domu-ja jako elektryk nie miałem i pożyczyłem)
-mata włókna szklanego (koszt 17 zł za 1 metr kwadratowy), acha i niech oczka są w miarę drobne i gęste bo jest kilka rodzai
-żywica epoksydowa- ja kupiłem Epidian 53 0.5 litra za 34 zł. Żywica poliuteranowa (czy jakos tak) no powiedzmy nie jest za dobra, bo nie wybacza np błędów przy dawkowaniu utwardzacza .

Co do tych materiałów (żywica, włókno) ja w Ostrowie Wlpk. nigdzie nie mogłem dostać i kupiłem w małym mieście Odolanów w profesjonalnym sklepie modelarskim (używa sie tego do budowy modelów latających bo jest lekke i bardzo wytrzymała, nawet najnowszy Boing ma częsciowo kadłub z żywicy ).
No dobra, teraz nasz pacjent, który wygląda tak:

 

Jak widać jest już oczyszczony z farby i szpachli, której było opór bo był skręcony kawałkiem blachy. Całość wokół pęknięcia szlifowałem papierem 120 i troche wiertarką na której miałem końcówke z papierem bo u mnie było dużo szpachli.
Jak widać troszkę narożnika brakuje ale to nie problem.

Teraz obracamy zderzak ma drugą stronę i pojawia nam się wewnętrzna strona zderzaka wraz ze wzmocnieniem z pianki. Usuwamy piankę wokół uszkodzonego miejsca (tak z dużym zapasem, nie tylko wokół samego pęknięcia), i oczyszczamy dokładnie miejsce po usunięciu pianki, i odtłuszczamy np. benzyną ekstrakcyjną lub denaturatem (obojętnie co będziecie kleić żywicą trzeba odtłuścić):

 

Nawet trochę więcej (zaraz będzie to widoczne).

Nagrzewamy lutownice, i stapiamy plastik wzdłuż pęknięć, tak aby sie ciut połączył (delikatnie obchodzić sie ze zderzakiem bo takie coś mocno nie trzyma). Zabieg ten ma na celu tylko uformować zderzak do jego pierwotnych kształtów. Robimy to obu stronach lub jak w miarę się trzyma to tylko wewnętrznej.:

 

Teraz docinamy płutno i przykładamy do naszego pacjenta (od strony wewnętrznej):

 

Teraz bierzemy znowu lutownice i wtapiamy włókno w zderzak, tak aby plastik się “wylał” na płótno, ale tak aby nie porobić dziur na wylot zderzaka. Materiał wtapiamy po kolei, tzn jedziemy ciągiem a nie raz z lutownicą z jednego końca a raz z drugiego, ponieważ przy wtapianiu płótno sie troszkę przykurcza:

 

Gdy mamy już tak wtopione włókno:

 

Mieszamy żywicę z utwardzaczem (wg wytycznych sprzedawcy lub tego co jest na opakowaniu) i całość smarujemy żywicą za pomocą pędzla:

 

Ale w miarę cienko tak aby nam nie spływała żywica. Gdy trochę podeschnie (tak ok 2 godzin) nakładamy kolejną warstwę. Ja ze względu że to jest narożnik zderzaka i już nie będzie pianki zastosowałem 6 albo 7 warstw:

 

No i że brakowało elementów pod lampą to płótno wypuściłem troche poza obrys zderzaka:

 

Żeby nie szpachlować aż tak mocno dziur od strony zewnętrznej po brakujących elementach zderzaka wycinałem malutkie kawałki płótna i wklejałem je w te dziury aż się nie zrównało. A że będzie trochę nierówno to się nie przejmujcie bo to się flexą nadmiar usunie.

Tak samo narożnik, który wypuściłem obciąłem obciąłem mała flexą (szczerze powiem że miała bardzo ciężko ciąć tą żywicę z włóknem).

Pamiętajcie aby przy nakładaniu żywicy nie pozostawiać pęcherzów powietrza. Tzn. jedna warstwa podeschła trochę , to smarujecie ją znowu żywicą, nakładacie wycięty kawałem płótna i znowu pędzelkiem delikatnie smarujecie płótno tak aby całe było nasączone w żywicy i nie było pod nim pęcherzyków powietrza-wierzcie prościzna.

Ja miałem u siebie nawet uszkodzone mocowanie zderzaka, tzn. była uszkodzona pianka i belka luźno sobie latała na jednym końcu.
Odchyliłem ją troszkę (belkę metalową, która kiedyś była zatopiona w piance), pod spodem wysmarowałem żywicą tak konkretnie (bo trochę żywicy wchłonie w piankę) i całość docisnąłem do siebie używając takiego ściągacza stolarskiego (nie pamiętam jak się dokładnie nazywa):

 

Następnie wokół zerwałem farbę z pianki, odtłuściłem, posmarowałem żywicą i wyłożyłem płótnem (jednym kawałkiem). W tym miejscu dałem dwie warstwy, może tego nie widać za dokładnie na zdjęciu bo była żywica już wyschnięta, a że płotno było bardzo mocno wysmarowane żywicą to powierzchnia się zrobiła gładka:

 

Jeszcze odnośnie utwardzacza i schnięcia. Otóż ja miałem utwardzacz jak dobrze pamiętam TFF szybkiego schnięcia- żywica w miarę szybko zastygała i jak jest naprawde ciepło w pomieszczeniu bo po 1 godz już jest w stanie powiedzmy “kałczuku” i jest dość lepka ale już nie spływa, więc można już dawać następną warstwę. Jak ktoś to zrobi np. po 10 godz. też nic sie nie stanie, bo żywica do pełnej twardości schnie 24 godz, ale pamiętać należy po tym czasie jak żywica wyschnie i powierzchnia będzie idealnie gładka to trzeba troche przeszlifować jakimś grubym papierem ściernym i znowu kolejna warstwa.

Ja na swoim zderzaku miałem uszkodzony ten narożnik i od spodu rysę ok 15 cm od krawężnika i na całość płótna nawet połowy nie zużyłem a żywicy ok. 300 ml. Także w porównaniu do kupna zderzaka (tak od 150 nawet do 300 zł) jest to dość tani interes.

Żywice się szlifuje bardzo łatwo i można cuda formować, ale należy pamiętam że jak mamy pęknięcie to nie kleimy na nim samym tylko tak jeszcze minimum po 5 cm z każdej strony i nie jedną warstwę bo to nic nie da (progi zderzaki z laminatu właśnie są chyba z jednej lub dwoch warstw i nie muszę nikomu mówić jakiej są jakości-gdyby były np. z 4 lub 5 to były by naprawdę bardzo mocne).

Autor: mikruss,
Żródło:
http://siec.no-ip.com/forum/

Naprawa zderzaka Ford Escort
4.9 (97.5%) 8 vote[s]

Poprzedni artykuł

Ford – Zawór zwrotny w 1,8TD

Następny artykuł

Ford – Zmiana zegarów na białe w dieslu

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *