Renowacja tapicerki skórzanej VW Bora

Renowacja tapicerki skórzanej VW Bora

Tapicerka będzie malowana przy pomocy farby firmy RENOSKÓR. Farba ta jest używana przez tapicerów do odnawiana mebli jak i kurtek i butów skórzanych. Farba jest bardzo trwała i jeśli wszystko jest dobrze zrobione to nie ma szans na jakie kol wiek niespodzianki. Ja u siebie mam tapicerkę malowaną ok roku temu i dzień w dzień używam auta i nie ma żadnych przetarć, farba się nie starła. Moja tapicerka była bardzo zniszczona a dodatkowo była koloru grafitowego i nie pasowała mi do reszty auta (tapicerkę do bory wsadziłem od audi s3).

Najpierw zacznę od malowania a potem opiszę jak pozbyć się pęknięć, powinno robić się to w odwrotnej kolejności ale z wielu powodów nie mogłem tego tak zrobić.

Pewnie ktoś zapyta czy skórę się maluje a więc jak najbardziej się maluje. To co się widzi na skórzanych tapicerkach to nic innego jak farba przecież nie ma na świecie kolorowych świń np. czerwona czy niebieska. w oryginale farba na skórę nakładana jest maszynowo w prasie w dużej temperaturze a wszelkiego rodzaju renowacja to nic innego jak malowanie albo ręczne albo pistoletem identyczną farbą. Farba ta po wyschnięciu robi się elastyczna i podczas schnięcia wchodzi w reakcję z oryginalną farbą tworząc całość.

Oto fotka farby, sprzedawana jest zazwyczaj w małych opakowaniach. Na fotele i kanapę zużywa się ok 0,5L, wystarczy to do nałożenia trzech niezbyt obfitych warstw.

Tak wyglądały fotele przed malowaniem:

Tu jest kilka fotek z przygotowań do lakierowania i z samego lakierowania skóry (skóra się świeci bo wszystko było mokre). Na trzy warstwy polakierowałem całą tapicerkę, na moje oko tapicerka odmłodniała o jakieś 10lat.

Cała tapicerka została polakierowana przy pomocy pistoletu po to żeby farba była rozmieszczona równomiernie a na tapicerce nie było żadnych smug. Przed lakierowanie cała tapicerka została delikatnie przetarta papierkiem ściernym wodnym 400 w bardziej zniszczonych miejscach po to żeby wygładzić nierówności i popękania. Następnie wszystko było przemyte bardzo dokładnie acetonem a na koniec rozcieńczona farba acetonem została naniesiona na skórę. Dodatkowo papierową taśmą zabezpieczyłem wszelkiego rodzaju plastiki i inne elementy których nie chciałem malować.

 
 

Czy się opłacało i jak wyszło to samo porównajcie. Dodam że na żywo wyszło o niebo lepiej niż na fotkach… 70% pęknięć i przetarć zniknęło a więc jak na renowację garażową przy nakładzie 50 złoty za farbę to wyszło naprawdę extra. Dało by radę pozbyć się 99% skaz ale musiał bym na to poświęcić jeszcze kilka dni a niestety auto jeździ dzień w dzień. W dalszej części pokaże o co chodzi z pozbywaniem się pęknięć.

Tu trochę więcej fotek ukończonej tapicerki.

 
 

Można oczywiście przemalowywać kolory ale działa to tylko w jedną stronę czyli zmiana z jaśniejszego na ciemniejszy. Ciężko jest np. przemalować czarną skórę na kremowo. Na poniższych fotkach widać jak malowana była tapicerka kolegi od VW Corrado.

  

Teraz opiszę i pokażę jak pozbyć się popękań na tapicerce. Jeden fotel można reanimować w taki sposób kosztem ok 100 złoty no i ok 2 dni pracy (jeden dzień wypełnianie, drugi malowanie).

Co nam będzie potrzeba:

  • płynna skóra
  • aceton
  • szmatka
  • papier ścierny 400
  • farba (ja używam renoskóra)
  • jakaś mała szpachelka (np. czubek noża)
  • pistolet do malowania lub gąbka (do nakładania renoskóra)

Teraz opiszę jak to działa a resztę zobaczycie na zdjęciach. Na wstępie bierzemy szmatkę i aceton i przemywamy bardzo dokładnie powierzchnię którą będziemy rekonstruować (należy pamiętać żeby nie trzeć za mocno bo zmyje się oryginalną farbę). W przypadku nakładania na skórę wszelkiego rodzaju mleczek i oliwek – czynność zmywania acetonem powtórzyć ponownie. Potem nakładamy na pęknięcia płynną skórę i szpachelką (np. nożem) wyrównujemy – tak jak byśmy szpachlowali auto. Czynność nakładania skóry powtarza się kilkukrotnie do pełnego wypełnienia pęknięcia. Jeśli mamy chropowatą fakturę skóry i chcemy żeby wypełnienie też było chropowate (żeby nie odznaczało się od oryginału) to po wyrównaniu pęknięcia a jeszcze przed zaschnięciem płynnej skóry należy przycisnąć np. szmatkę tak żeby faktura ze szmatki odcisnęła się na płynnej skórze. Następnie czekamy aż wszystko zaschnie i przecieramy całość papierkiem ściernym 400 (tylko wtedy go używamy jeśli mamy gładką skórę – bez faktury a do płynnej skóry przyczepiły się jakiś syf). Następnie malujemy skórę np. renoskórem (czynność opisana wyżej u mnie w projekcie), na koniec czekamy aż wyschnie no i cieszymy się efektem (dodam że taka rekonstrukcja skóry na dwóch fotelach i kanapie to koszt w firmie od 1,5 do 2,5 tysiąca).

A oto zdjęcia:

 
 
 

Jak ma się większe wytarcie (np. w kubłach od wsiadania i wysiadania) tzn. wytartą farbę i powstała mechata skóra to też da się to naprawić.

Czyści się powierzchnię tak jak wyżej opisałem. Następnie wyciska większą zawartość płynnej skóry i równomiernie rozsmarowuje po całej zmechaconej powierzchni, jak wyschnie to czynność powtórz 3-4 razy potem ładnie przeszlifuj żeby powierzchnia była gładka i na koniec pomaluj. Jak tak zrobisz to będziesz miał łącznie prawie milimetr tworzywa nałożonego na mechatą skórę a więc zanim to Ci się przetrze to myślę że spokojnie ze 2 lata będziesz mógł normalnie używać. Może będzie to zdecydowanie dłużej nie mam pojęcia bo nie korzystałem z płynnej skóry przez tak długi czas ale jak chciałem nadmiar usunąć z fotela bo mi skapało i nie zauważyłem to powiem szczerze że nie dało się tego oderwać. Płynna skóra “wgryzła” się w oryginalną powierzchnię dopiero skalpelem delikatnie ściąłem nadmiar i papierem ściernym wyrównałem a więc na tej podstawie mogę powiedzieć że jest to bardzo wytrzymały produkt.

Autor: RAFAŁ gg:1451347

Źródło: http://www.w202.pl

Poprzedni artykuł

Naprawa sznurka od półki bagażnika Citroen ZX

Następny artykuł

Montaż spryskiwaczy lamp Audi A6 C4

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *